O Mnie

Jeśli chcesz mnie poznać lepiej, przeczytaj moją opowieść

Teraz przysiadam na zydelku z kolejną kobietą. Wybieramy nić do cerowania tego, co poszarpane, bolesne, nienaprawione. To ważne, bo właśnie nić przesiąknięta jest osobistą historią, niepowtarzalną, unikatową. Za każdym razem jest to zupełnie  inne cerowanie, bo inna cera, inny grzybek do cerowania, inne dźwięki opowieści w tle, inny kształt wymarzonych skrzydeł, inny rytm serca. No i za każdym razem świat utkany z pragnień inaczej pachnie, bardzo osobiście.

Jak tu się znalazłam? Droga, którą wędrowałam była zmienna: brukowana, piaszczysta, gładka, pełna gwałtownych skrętów i utknięć. Właściwie nic nowego, jak to w podróży.

Czasami radość, czasami lęk.

Moja zaczęła się pewnego lipcowego popołudnia, wracałam z egzaminów wstępnych na studia. O tym momencie w rodzinie krążyła opowieść mojej mamy:

„Siedzę na balkonie i widzę na końcu ulicy jakąś dziewczynę. Jest ubrana w różową bluzkę i różowe spodnie. Myślę: Wariatka, jak ona wygląda. Dziewczyna się zbliża. Nagle widzę, że to MOJA MAŁGOSIA!”

Te różowe spodnie to mój wytrych do klatki, w której trzymano dobrze wychowaną jedynaczkę. To był moment przeobrażenia.

Nieśmiały początek, zaledwie muśnięcie poszukiwania drogi do siebie.

Trzepotałam skrzydłami jak motyl w kokonie, który pragnie uwolnienia.

Zmieniałam kierunki studiów, uciekłam w wyniszczający psychicznie związek. Gnałam w poszukiwaniu skrzydeł, tych własnych, które pozwolą na swobodny lot. Miałam w sobie determinację podróżnika, który chce dotrzeć, ale…dokąd.

Lista studiów, kursów była długa. Podążałam za nowym i nieodkrytym. Dokonywałam nieidealnych wyborów, potykałam się. Otrzepywałam skrzydła, naprawiałam je, czasami w bólu, i ruszałam.

W końcu poczułam radość bycia sobą.

I wtedy, po 24 latach pracy w szkole znowu byłam jak ptak w klatce, tym razem to poczucie utraty wolności było dotkliwe, bo znałam jej kuszący aromat i niepowtarzalny smak. Rzuciłam sobie wyzwanie zmiany.

Trafiłam do artystycznego świata domów kultury. Byłam uskrzydlona, zapach nowego odurzał.  Lecz zmiana władz lokalnych była skutecznym strzałem w moje skrzydła, spadałam, aż na dno.

Uratowała mnie rozmowa, wówczas z kimś ledwie znajomym. Przemek opowiadał o Akademii Coachingu. Wątpiłam, zostawiam sobie otwartą furtkę powrotu.

A potem…jadę na zajęcia i wzlatuję. Początkowo nie wierzę w ten lot. Przypominam sobie jednak, że zawsze słuchałam ludzi, przechowywałam w sobie ich historie. Rozniecałam ogień, inspirowałam. Zaczynali pragnąć dla siebie czegoś więcej. To mój świat, ludzkich opowieści – bez oceny, bez krytyki, z szacunkiem dla samej historii.

Jak dobrze uwić swoje gniazdo, moim jest coachingowa Pracownia Cerowania Skrzydeł, moimi klientkami kobiety, które chcą żyć w zgodzie z sobą i dla siebie. Pragnę je wspomagać, uskrzydlać. Wiem, że warto. Przekonują mnie ich pocoachingowe loty, a w pamięci pozostają słowa Moniki: dałaś mi wiarę, że mogą rozwinąć skrzydła i wzlecieć.

Teraz przysiadam na zydelku z kolejną kobietą…, bo jestem coachem od cerowania i przyszywania skrzydeł.

Cieszę się, że tu jesteś!

Jeśli jesteś gotowa, zrób kolejny krok. Pisz śmiało, a ja chętnie odpowiem na Twoje pytania związane z sesjami coachingowymi. współpracą, czy warsztatami.

Tak o mnie mówią moi klienci:

Miałam okazję korzystać z sesji coachingowej u Małgosi przez okres 5 miesięcy. W tym czasie przechodziłam bardzo trudny czas w życiu zawodowym i osobistym. Nasze spotkania zapoczątkowały wprowadzenie szeregu zmian w różnych jego obszarach. Zmieniłam postrzeganie własnej osoby – zyskałam większą samoświadomość i utracone poczucie wartości w relacjach zawodowych. Poprawiłam również swoją komunikację w pracy i przestałam obwiniać siebie za sytuacje, na które nie mam wpływu.

Małgosia prowadziła sesje z dużym wyczuciem, zaangażowaniem i w pełni profesjonalnie. Każde kolejne spotkanie było odkrywaniem nowych kart o sobie. Pozwoliło mi lepiej poznać siebie, swoje potrzeby, a co najważniejsze nauczyłam się, jak w właściwy sposób je artykułować. Polecam coaching z Małgosią wszystkim osobom, które pragną otworzyć  nowe furtki w swoim życiu i naprowadzić je na właściwe tory.

Anna